Drugi Gminny Hubertus u Jana Wolskiego w Sułkowie. Udane święto myśliwych, jeźdźców, koni i tradycji.
3 października w Sułkowie odbył się II Gminny Hubertus u Jana Wolskiego – wielkiego miłośnika koni i jeździectwa. Dopisali mieszkańcy i pogoda.
Imprezę dla myśliwych i jeźdźców rozpoczęła msza święta polowa, odprawiona przez księdza Michała Woźniaka. – Hubertus to święto odpowiedzialności. Jesteście nie tylko użytkownikami lasów, ale również jego strażnikami – przypominał myśliwym w homilii ksiądz wikariusz z Włoszczowy.
Gości powitał wicestarosta włoszczowski Łukasz Karpiński z wójtem Krasocina Ireneuszem Gliścińskim. W dalszej kolejności odbyła się prezentacja koni i jeźdźców oraz konkursy: na najciekawszy strój jeździecki, który wygrał Jarosław Tatarowski z zamku rycerskiego w Sobkowie oraz zręcznościowy przejazd na czas (zwycięzcą okazał się Marcin Świerczewski).
Głównym punktem Hubertusa była pogoń za lisem, wygrana przez Adriana Pytniewskiego. Zwycięzcy otrzymali vouchery ufundowane przez Gminę Krasocin.
Podczas wydarzenia odbyły się też pokazy sokolnicze oraz pokaz woltyżerki w wykonaniu utytułowanych sióstr, wicemistrzyń Polski – Amelii i Oliwii Kossakowskich z Włoszczowy. Doceniając ostatni sukces dziewczyn (zdobycie wicemistrzostwa Polski) starostowie Dariusz Czechowski i Łukasz Karpiński wręczyli siostrom ufundowany z własnych pieniędzy voucher w kwocie 1000 złotych.
Na koniec zaproszono wszystkich na wspólne ognisko. Podczas Hubertusa nie zabrakło tradycyjnego żurku i innych smakołyków przygotowanych przez koła gospodyń wiejskich z gminy Krasocin. Można było też przejechać się bryczką.
Swoje stoiska prezentowali między innymi Koło łowieckie Belina, Sułkowianki z Sułkowa, Czostkowianki z Czostkowa, Krasockie Babki z Krasocina, Stowarzyszenie Gospodyń z Własnej Woli z Woli Świdzińskiej oraz Stacja Dynia z Czostkowa.
W wydarzeniu uczestniczył między innymi starosta włoszczowski Dariusz Czechowski. Głównym organizatorem i gospodarzem Hubertusa był Jan Wolski. Imprezę prowadziły Marta Wolska i Urszula Pięta.
Tekst i zdjęcia: Rafał Banaszek, Moja Gazeta Lokalna